









Dzisiaj, w dniu Święta Komisji Edukacji Narodowej, popularnie zwanym Dniem Nauczyciela w naszej klasie zaszła ...nieoczekiwana zmiana miejsc. Lekcje prowadziły dzisiaj...dzieci, a my z panią Martą pilnie notowałyśmy siedząc przy ich małych stolikach. (miałyśmy jednak rękę na pulsie - bez obaw!!!)
Jako pierwsi w nasze role z ogromnym urokiem i pewnością siebie weszli: Kubuś Kowalski (prowadzący) i ...z pewną małą nieśmiałością Bartuś (wspieranie). Chłopcy poradzili sobie dobrze...ale następna para okazała się bezkonkurencyjna. Zosia Milczarska (prowadząca) i Natalia Urbańska (wspierająca) nie dość, że "poprowadziły" zajęcia, to jeszcze miały idealną ciszę w klasie...BRAWO KOBIETKI. Kolejnymi nauczycielami zostali: Patryk i Natalia Wróblewska. Lekcja matematyki w ich wykonaniu to ...frajda. Jako ostatni, porwał na dywan całą klasę Kuba Śmiałowski....niestety dzwonek przerwał nam tę sympatyczną zabawę.
Myślę, że obie strony skorzystały z zaistniałej sytuacji. My znowu poczułyśmy jak to jest mieć 8-9 lat...a nasi mali uczniowie przekonali się, że wcale nie jest łatwo nauczać...jednocześnie zachować ład, ciszę i spokój w klasie.
Potem były akademie ....
A propos za wszystkie serdeczności baaaardzo, bardzo DZIĘKUJEMY !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz